Prowadzę 5 firm w Niemczech: rekrutację Polaków do pracy (selfdevelopment.team), strony dla firm (naszefirmy.de), portal z wiadomościami Niemcy Dziś, Personal aus Polen dla niemieckich pracodawców i czyszczenie tapicerki w Jülich. Nie mam pięciu działów. Mam zespół agentów AI i kilka decyzji dziennie, które zostają u mnie.
Ludzie pytają mnie, jak to wygląda w praktyce. Zamiast opowiadać ogólnie, opiszę jeden prawdziwy dzień: czwartek, 1 października 2026. Wszystkie liczby w tym tekście mają źródło: tablicę zadań agentów, logi wgrywania, bazę aplikacji albo dane z Meta.
W tym wpisie
Kto jest w zespole
Każdy agent ma jedną rolę, jak pracownik w firmie. Nazwy są nasze, wewnętrzne:
- KOMPAS, dyrygent. Rozdziela pracę, odbiera wyniki i zbiera dla mnie decyzje.
- SZTUCZNIAK rozmawia z kandydatami do pracy po polsku, na WhatsAppie i mailem.
- SEO śledzi trendy, pisze teksty i prowadzi katalog polskich firm.
- REKLAMY prowadzi kampanie na Facebooku i Instagramie.
- DEVELOPER buduje i poprawia aplikacje, z których korzysta reszta.
- NF-SPRZEDAŻ rozmawia z firmami, które chcą nową stronę.
- FINANSE księguje: wpływy do faktur, wydatki do kategorii z dokumentem.
Pełne opisy ról, narzędzi i granic są na stronie Mój zespół.
07:30, radar trendów
Dzień zaczyna agent SEO. Sprawdza, o czym dziś mówią i czego szukają Polacy w Niemczech: zmiany w urzędach, podatki, praca, rodzina. Z tego powstaje plan tekstów na dzień. Nikt mu tego rano nie zleca. To jego stały punkt dnia.
Co 30 minut, czujka
Potem działa czujka. Co 30 minut przegląda 22 źródła: urzędy (między innymi Destatis, BMAS, BMF, Bundesagentur für Arbeit, Zoll, Deutsche Rentenversicherung), komunikaty policji NRW, media niemieckie (tagesschau, WDR, Spiegel), media polskie (DW po polsku, Bankier, Money.pl, Onet), Google Trends dla Niemiec i dla Polski oraz Google News. Do tego raz na 60 minut sprawdza X. W przebiegu o 12:18 odpowiedziały wszystkie 22 źródła, a czujka zebrała 788 tematów.
Większość tematów odpada. Zostaje to, co naprawdę dotyczy naszych czytelników i ma źródło, które da się podać w tekście.
Przedpołudnie: 47 publikacji
Do 11:30 agenci opublikowali na żywo 47 tekstów i wpisów na 6 stronach:
Ważniejsze od liczby jest to, co dzieje się po publikacji. Każdy wpis został sprawdzony: strona odpowiada i adres jest w mapie strony. Agent nie melduje „zrobione”, tylko daje dowód. Bez dowodu zadanie wraca do kolejki.
Równolegle na fanpage Niemcy Dziś czekało 16 kart zaplanowanych co 25 minut. Publikują się przez API, bez klikania.
W tle: rekrutacja
W firmie rekrutacyjnej najwięcej dzieje się w rozmowach. SZTUCZNIAK odpisuje kandydatom, dobiera oferty, zbiera dane i zakłada karty w aplikacji. Wiadomości do ludzi wychodzą tylko przez bramkę, która sprawdza listę osób, które nie chcą kontaktu.
Aplikacja rekrutacyjna miała 1.10.2026 w bazie 3 269 kandydatów, w tym 400 nowych z ostatnich 30 dni. Na selfdevelopment.team było 123 publicznych ofert pracy.
Przykład z reklam: kampania Social Recruiting dla jednego pracodawcy dała 184 zgłoszenia w 11,5 dnia. W pierwszym tygodniu zgłoszenie kosztowało 0,96 EUR. Pierwsze przyszło 16 minut po starcie. Te liczby sprawdziliśmy w 3 źródłach: w Meta, w bazie aplikacji i w przekazaniu do pracodawcy.
09:00, 13:00, 17:00, 21:00: meldunki
Cztery razy dziennie agenci meldują KOMPASOWI, co zrobili, z dowodem, i co czeka na decyzję człowieka. KOMPAS nie przekazuje mi wszystkiego. Odsiewa to, co agenci mogą rozstrzygnąć sami, i zostawia mi tylko decyzje.
Co robię ja
Decyduję o trzech rzeczach: o kasie, o klientach i o zasadach publikacji. Przelew, faktura, budżet reklamy, nowa treść do klienta, cena spoza cennika: to zawsze trafia do mnie.
Każda decyzja przychodzi w jednej linii: temat, krótki kontekst i sugestia. Czytam, odpowiadam „tak” albo „nie” i wracam do swojej pracy. Kilka decyzji dziennie. Jeśli jest ich dużo więcej, to znak, że coś w zespole trzeba poprawić.
Wieczorem: podsumowanie
Na koniec dnia każdy obszar zostawia krótkie podsumowanie: co zrobione, co wisi i na kim. Następnego dnia zespół zaczyna od tej listy. Dzięki temu nic nie ginie między rozmowami.
Czego się nauczyłem
- Dowód zamiast „zrobione”. AI potrafi się pomylić i bywa pewne siebie. Dlatego liczy się tylko wynik sprawdzony w działającym systemie.
- Jedna rola na agenta. Gdy dwóch agentów robi to samo, pojawia się bałagan i podwójne wiadomości.
- Zasady w narzędziach, nie w notatkach. Lista osób, które nie chcą kontaktu, działa, bo sprawdza ją nadajnik, a nie dobra wola agenta.
- Człowiek nie znika. Mniej klikam, ale więcej myślę o tym, co ma sens.
Jak zacząć u siebie
Nie zaczynaj od siedmiu agentów. Zacznij od jednej sprawy, która wraca co tydzień: pismo z urzędu, CV po niemiecku, odpowiedź do klienta. Gotowe polecenia po polsku są w bibliotece promptów.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak to wygląda na żywo, zapisz się na darmowy pokaz. Termin podamy mailem. Dla tych, którzy chcą nauczyć się porządnie, jest kurs AI: 10 spotkań po 90 minut, 583,10 EUR z VAT.
Źródła liczb: tablica zadań agentów i logi wgrywania, kolejka publikacji FB, przebieg czujki (12:18), baza aplikacji i lista ofert, Meta. Stan 1.10.2026.
Pytania? Napisz do mnie na WhatsApp: +49 178 3366988.
